RAYPATH – TEST 

ooo

Muszę się Wam przyznać, że kiedy usłyszałam o firmie Raypath, która postanowiła wprowadzić na rynek jeździecki swoje produkty do czyszczenia to byłam dość sceptyczna. Pomyślałam, że to się nie uda – może te ściereczki świetnie nadają się do kuchni czy mycia okien, ale raczej nie dadzą rady w stajni. Do czyszczenia sprzętu, butów czy konia potrzeba ciężkiej amunicji, a nie ściereczek i wody. I wtedy postanowiłam, że muszę je mieć i sprawdzić.  Tak też zrobiłam i postarałam się aby kilka z nich znalazło się w naszej stajni. A oto wyniki – zobaczcie 🙂

oo

W ZESTAWIE CZY OSOBNO

Ja zdecydowałam się postawić na komplet czyścików aby upewnić się, że efekt nie jest przypadkowy, ale nie ma konieczności kupowania zestawów – wszystkie produkty marki Raypath są dostępne pojedynczo, można je wygodnie i bezproblemowo zamówić na stronie firmy. Moja paczka dotarła błyskawicznie i była bardzo ładnie zapakowana, a wszystkie produkty dobrze zabezpieczone co przy zakupach internetowych jest ważne, ponieważ zdarza się, że firmy kurierskie niszczą paczki i wtedy produkty mogłą np. ulec zamoczeniu – dlatego ja zwracam na to dużą uwagę w jakim stanie od danej firmy otrzymuję przesyłkę i tu muszę powiedzieć, że w tym przypadku byłam bardzo zadowolona.

oooo

Test w stajni razem z dziewczynami rozpoczęłyśmy praktycznie od razu – jedyne czego nam brakowało to jakieś instrukcji jak postępować, ale ponieważ marka ma swój profil na fb – postanowiłyśmy zobaczyć czy są tam jakieś filmiki, czy instrukcja jak stosować te produkty. I faktycznie jest tam dużo prezentacji – okazał się również, że nie ma ograniczeń, praktycznie każdego czyścika można używać do wszystkiego co nie oznacz, że wszystkie mają takie same właściwości. Otóż każdy materiał ma inne i daje odmienny efekt, ale tak jak mówiłam można ich używać do każdej powierzchni.

ooooo

oooooo

CO WYBRAĆ ?

Gama produktów marki Raypath jest dość duża i początkowo nie wiedziałam na co postawić, ale ostatecznie wybrałam 4 produkty.

 

STOSOWANIE: na mokro                                                                    STOSOWANIE: na sucho

Rozbija brud na mikrocząsteczek                                                             Służy do zbierania kurzu z rozmaitych powierzchni

i stosuje się ją do czyszczenia                                                                    oraz zapobiega ponownemu osadzaniu się brudu.

najbardziej zabrudzonych powierzchni,                                                    Można też nią polerować nawet metal

którym nie szkodzi spora ilość wody używanej do sprzątania.

                         

STOSOWANIE: na wilgotno                                                    STOSOWANIE: na sucho i wilgotno

Należy ją stosować w przypadkach,                                           Ma doskonałą wchłanialność wody

gdy czyszczona powierzchnia                                                         oraz nie powoduje pojawiania się smug.

nie toleruje większej ilości wody.

000

0000

W AKCJI

Czyściki testowałyśmy przez kilka tygodni. Czyściki mają kształt prostokąta i jest to taka rękawiczka – co jest bardzo wygodne w użyciu. Wkłada się rękę do środka i czyści wybrany przedmiot – nie ma problemu, że produkt wypadaniem z dłoni i się pobrudzi jak np. gąbka. Rozmiar jest jeden,  ale jest takiej wielkości, że bezproblemowemu pasuje na każdego. Materiał z którego są wykonane jest bardzo mięciutki i miły w dotyku co dodatkowo uprzyjemnia korzystanie z tych produktów.

00000

Stosowałyśmy je praktycznie do wszystkiego – zresztą zobaczcie zdjęcia. Ogłowia,popręgi, konie, buty nawet kamizelka mojej młodszej siostry i efekty były bardzo dobre, jedynie gorzej nam poszło jeśli chodzi o czapraki, ale może robiłyśmy coś nie tak bo nie udało nam się osiągnąć takiego efektu jak na prezentacjach – jeśli macie w tej kwestii jakieś doświadczenia to dajcie znać i opiszcie efekty w komentarzu 🙂

000000000000000000000

Czyściki są wytrzymałe i praktycznie się nie niszczą, wypełniają swoje zadanie znakomicie i co najważniejsze nawet po praniu nic się nie zmienia. Jednym słowem, bez wątpienia jest to nowatorski i bardzo konkurencyjny produkt. Jestem przekonana, że warto spróbować wprowadzić go do stajni. Jedyne czego mi zabrakło przy tych produktach to jakiegoś opakowania, w którym można by je przechowywać, aby unikną zabrudzenia – poza tym same pozytywy.

000000000

TAK CZY NIE

Oczywiście, że tak – nabycie czyścików z nanotechnologią czyli specjalnym systemem hamującym rozwój drobnoustrojów i mających właściwości czyszczące oraz bakteriobójcze to świetna decyzja. Słyszałam opinie, że produkty nie są najtańsze, ale pamiętajcie, że w tym przypadku nie kupujecie już dodatkowych środków czyszczących – wystarczy woda. Kiedy, więc odejmiemy koszty szamponów i proszków to wychodzi na to samo. Dodatkowo to świetna opcja dla alergików, których skóra nie toleruje różnych składników chemicznych.

00000000000

Na zdjęciu przepiękna klacz Willow, bardzo dziękujemy Stajni Maskawa w Nekli ? https://m.facebook.com/stajniamaskawa/?locale2=pl_PL

To tyle ode mnie -więcej na temat firmy i technologi znajdziecie na profilu marki na fb i ich stronie do Waszej dyspozycji jest profesjonalny zespół, który służy pomocą i jestem pewna, że chętnie odpowie na Wasze wszystkie pytania. Bardzo lubię nowości i cieszę się, że tym razem test nowego produktu, który wybrałam wypadł pomyślnie.

Ciekawa jestem czy ktoś z Was też już ma w stajni te produkty – jeśli tak to dajcie znać jaką jest Wasza opinia i oczywiście, piszcie też jakie nowe produkty odkryliście – uwielbiam nowości i może coś przetestujemy 🙂

Jak zawsze jestem w razie pytań lub zamówień dostępna na:

SNAPCHAT- DALIALITTLEM

INSTAGRAM- DALIALEHMANN

i serdecznie zapraszam do odwiedzania sklepu SKLEP.DALIALEHMANN.COM

A w tym tygodniu z Quitoki i Cos I Can jedziemy do Lamprechsthausen 🙂 – trzymajcie kciuki. Oczywiście zrobię snapy, zdjęcia, a jak się uda to również filmik 🙂

Buziaki i do usłyszenia soon 🙂 <3

A kolejny post już za kilka dni – Ci co śledzą grupę zapewne już się domyślają czego będzie dotyczył bo była mała zapowiedź, a Ci którzy jeszcze nie widzą to zapraszam dołączajcie do grupy aby śledzić wszystko na bieżąco

GRUPA FB – EQUESTRIAN LIFESTYLE BY DALIA LEHMANN 

 

Za wszystkie zdjęcia bardzo dziękuję Klaudii Łukaszewicz, link do Fanpage’a  ->https://m.facebook.com/bmj.foto/

oraz dziękuję za pomoc Florze ?

 

Możesz również lubić

8 comments

Odpowiedź

Ja również mam swoją własną białą rękawice na mojego siwensona i musze przyznać, że bardzo sprawdza mi się ten produkt co zachęciło mnie do kupienia reszty! 🙂 Przeczyścić ochraniacze czy sprzęt na zawodach bez zamoczenia wszytskiego dookoła to żaden problem, czy szybkie przemycie kopyt z piasku. Wielkie ułatwienie życia ? + mam wrażenie, że im częściej jej używam tym lepiej działa, a to jest dopiero hit bo zazwyczaj jest tak, że coś działa pierwszych pare razy, a potem pozostawia wiele do życzenia ? tu jest odwrotnie i jest to niesamowicie miłe zaskoczenie ??

Odpowiedź

Cześć Marta 🙂 – tak to prawda – zgadzam się z Tobą w 100%. Fajnie, że napisałaś ten komentarz bo to pokazuje, że więcej osób jest zadowolonych z tego produktu. Pozdrawiam Cię mocno i mam nadzieję do usłyszenia.

Odpowiedź

Fajna sprawa z tym czyszczeniem bez chemii – mam pytanie czy można kupić te rękawice gdzieś poza internetem tz. w sklepie stacjonarnym ? Z góry dziękuje i trzymam kciuki Dalia za kolejne zawody ??✊️???

Odpowiedź

Oj powiem Ci szczerze, że nie wiem czy można kupić je w jakimś stacjonarnym sklepie – muszę to sprawdzić i dam Ci znać :). No i dziękuję Ci bardzo za kciuki – pozdrawiam Cię mocno i do usłyszenia.

Odpowiedź

Jakoś z 10 lat temu moja mamka zakupiła cały zestaw z myślą o porządkach domowych. Mieliśmy wtedy 4 siwe konie. Pewnego dnia wypróbowałam rękawicę, którą nazywamy „cud szmatka” i sprawdziłą się cudownie. Po roku dokupiliśmy kolejny zestaw, ponieważ prawie wszystkie rękawice poszły do stajni. Wtedy rozmawialiśmy z Panią i mówiliśmy o dobrym działaniu w stajni, Pani wyśmiała nas.. dosłownie XD A teraz? Proszę, widzimy się na zawodach. Także czuję się inicjatorką hehe 😀 \Jeszcze pytanko, jak radzisz sobie z śnieżnobiałymi ogonami, które no żółkną? Słyszałam o wodzie utlenionej, ale cóż, boję się, że wypali mi sierść jeśli trochę skapnie. Pozdrawiam i powodzenia 😀

Odpowiedź

Ale historia 🙂 – dzięki, że napisałaś 🙂 W takiej sytuacji to firma powinna Cię jakoś wyróżnić 🙂 – muszę im chyba podesłać twój wpis. A jeśli chodzi o siwe konie to obecnie mamy w stajni tylko dwa i faktycznie z tymi ogonami to tragedia. Niestety nie mamy jakiegoś szczególnego patentu – pierzemy, myjemy i szorujemy jak się da. Ale dałaś mi świetny pomysł – trzeba to sprawdzić i przetestować środki do mycia i pielęgnacji siwych koni :). Po powrocie z Baltice muszę się za to zabrać – dziękuje raz jeszcze i mam nadzieję, ze będziesz wpadać częściej :). Pozdrawiam mocno – pa 🙂

Odpowiedź

Myślę, że te ściereczki to super sprawa. Byłam ciekawa jak sprawdzają się w stajni, a tu proszę cały post ! Dzięki kochana i oczywiście tez trzymam kciuki za zawody ? Zdawaj relacje ?

Odpowiedź

Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂 i bardzo Ci dziękuję za kciuki :). Ściskam Cię mocno.

Pozostaw odpowiedź dla Dalia Lehmann Odrzuć odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany Required fields are marked *


*